1

2

AgroPlatforma ODR

Polskie zioła przyszłością dla rolnictwa

Polskie zioła przyszłością dla rolnictwa

Polska zajmuje trzecie miejsce w produkcji ziół w Europie. Na rynek zachodni trafia ok. 80 proc. surowca zielarskiego. Uprawa ziół w Polsce daje duże perspektywy na przyszłość.

 

     Odbiorcami ziół są zwykle firmy specjalizujące się w wyrobach farmaceutycznych, spożywczych lub kosmetycznych. Cena za surowiec uzależniona jest od zbytu i koniunktury na dany gatunek zielarski. Asortyment skupowanego przez daną firmę ziela zmienia się w zależności od zapotrzebowania. Największym producentem wyrobów zielarskich jest lubelski Herbapol, który kupuje zioła zarówno z upraw kontrolowanych, jak i dziko rosnące.

Wśród dzikich ziół można wymienić: pokrzywę, dziurawiec, skrzyp polny, kwiat lipy i głogu. Zioła z plantacji to: melisa, mięta, rumianek, szałwia, kozłek lekarski, wiesiołek, kminek oraz koper włoski.

     W produkcję ziół mogą zainwestować osoby dysponujące niewielkim obszarem. Obecnie ok. 20 proc. surowca zielarskiego pochodzi ze stanowisk naturalnych, reszta z plantacji.

Zapotrzebowanie na zioła ciągle wzrasta i teoretycznie nie ma problemów ze zbytem surowca. Bywało, że na kilogramie suszu dość popularnej rośliny zielarskiej można było zarobić 2-9 zł. Wyższe ceny, od 5-11 zł za kilogram, osiągają zioła korzeniowe, np. lubczyk czy kozłek. Są także gatunki, które uprawia się na małą skalę, ale jest na nie duży popyt. Do takich należą m.in.: werbena lekarska, chaber bławatek i jasnota.

     Lista ziół, jakie można uprawiać na plantacjach, jest spora. W zależności od wymagań uprawowych i rodzaju gleby, należy wybrać odpowiedni gatunek rośliny. Do ziół, na które zazwyczaj jest popyt, można zaliczyć: rumianek, pokrzywę, tymianek, mydlnicę, prawoślaz, melisę, krwawnik, nagietek czy szałwię.

     Na świecie wiodącym trendem jest zdrowie, uroda, dobry wygląd, siła, witalność. W związku z tym potrzebne są kosmetyki, zioła, parafarmaceutyki, suplementy diety. Dlaczego mamy być importerem kosmetyków na bazie ziół, dlaczego mamy być importerem ziół, importerem tego wszystkiego, na co jest zapotrzebowanie na rynku polskim?

     - Powinniśmy być wielkim producentem ziół. Poprzez Instytut Włókien Naturalnych i Zielarstwa w Poznaniu, już od przyszłego roku bardzo mocno rozwiniemy również uprawę ziół. To może być polska specjalność, wielka nisza dająca dochody rolnikom i surowce dla przemysłu, który w oparciu o to będzie wytwarzał produkty poszukiwane przez konsumentów - powiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

     Dla rynku ziół przełomem okazał się rok 2004 i wejście Polski do Unii Europejskiej. Polacy zaczęli masowo podróżować po Unii, zobaczyli zioła na tamtejszym rynku, w sklepach i w restauracjach. Od 2005 r. nasza produkcja stale rośnie, bo rośnie krąg odbiorców.

                                                                                                                  Ewelina Galek

„Lubelskie Aktualności Rolnicze”

            LODR Końskowola

 

(z AGRO 12/1/2018/2019)