1

2

AgroPlatforma ODR

Salon kosmetyczny na wsi?

Salon kosmetyczny na wsi?

Czy warto otwierać salon kosmetyczny na wsi? Czy to ma sens? Czy przyjdą klientki? – takie py­tania stawiała sobie Ewelina Rózio z Niećkowa, kiedy myślała o dodatkowej działalności, którą mogłaby prowadzić w swojej wsi.

 

     – Zawsze interesowałam się ko­smetologią. Uczestniczyłam w kursach kosmetycznych, doszkalałam się. Coraz częściej myślałam o połączeniu zainte­resowań z zarabianiem pieniędzy. Moje marzenia spełniły się – założyłam wła­sną firmę – opowiada o swojej pasji, która przerodziła się w sposób na życie, Ewelina Rózio, mieszkanka Niećkowa.

     Pani Ewelina pochodzi z Pomorza. Od dziecka przyjeżdżała na Podlasie do rodziny, która mieszkała w gminie Szczuczyn. Podczas jednej z wizyt, poznała swego przyszłego męża mieszkającego w Niećkowie. Pomimo, że pochodziła z miasta, nie mając żadnego doświad­czenia z rolnictwem, zdecydowała się przeorganizować swoje życie i po ślubie przeprowadziła się na wieś.

 

Z miasta na wieś

     – Początki były trudne – twierdzi pani Ewelina. Gospodarstwo rolne było niewielkie, więc podejmowała prace po­za gospodarstwem. Mąż również szukał dodatkowych zajęć. Wraz ze zmianami zachodzącymi na wsi i w gospodar­stwach rolnych młodzi rolnicy próbo­wali pozyskiwać dodatkowe fundusze na gospodarstwo. Były to dopłaty bez­pośrednie, fundusze z „Restrukturyzacji małych gospodarstw” i „Programów rol­nośrodowiskowych”. Cały czas myślała o pozyskaniu pieniędzy na założenie wła­snej działalności. Wiedzę czerpała częściowo z telewizji, szkoleń, ale głównie z bezpośrednich kontaktów z doradcą Powiatowego Zespołu Doradztwa Rol­niczego w Grajewie.

 

Własny gabinet kosmetyczny

     – W 2017 r. postanowiłam skorzystać z działania „Pomoc na rozpoczęcie działalności pozarolni­czej”. Podzieliłam się swoim pomy­słem z doradcą PZDR Grajewo, czyli Jadwigą Mielczarek, która zapoznała mnie ze szczegółami i możliwościa­mi ich pozyskania. Prowadziła mnie krok po kroku podczas sporządzania potrzebnej dokumentacji do ARiMR – wspomina właścicielka gabinetu ko­smetycznego.

     Pozytywna decyzja ARiMR spowo­dowała, że od początku lutego 2018 r. można było rozpocząć działalność gospodarczą. Przeszła na ZUS i zaczęła realizować projekt polegający na remon­cie, modernizacji i adaptacji budynku mieszkalnego (niskiego parteru) wraz z kompletnym wyposażeniem salonu kosmetycznego. Kupiła: kabinę solarną, fotel masujący, fotel kosmetyczny, nie­zbędny sprzęt do pedicure i manicure. Cały czas pomysłowi na biznes przy­świecały różne obawy: czy będą klien­ci, czy dochody będą wystarczające na opłacanie składek ZUS?

     Szybko okazało się, że był to strzał w „dziesiątkę”. Zapał do pracy, wyposa­żenie salonu w nowoczesny sprzęt, ale też pogodna i przyjazna ludziom oso­bowość pani Eweliny szybko rozwiały wątpliwości, pomimo że salon znajduje się na wsi. Niećkowo to miejscowość, w której jest Zespół Szkół Rolniczych, a więc dużo młodzieży i to dawało na­dzieję, że będą klientki. Okazało się, że salon chętnie też odwiedzają panie z okolicznych miejscowości, a nawet ze Szczuczyna i Grajewa, gdzie istnieje wiele tego typu salonów. Na zabiegi za­częli przychodzić też panowie.

    W salonie wykonywane są zabiegi pedicure i manicure, depilacje i henna. Oprócz tego można skorzystać z zabie­gów na fotelu masującym i w kabinie solarnej (oprócz opalenizny zwiększa się wydzielanie endorfin szczęścia tak potrzebnych w pochmurne dni).

    Pani Ewelina jest nadal pełna pomy­słów i energii do dalszego rozwoju. Wi­dzi potrzebę rozszerzenia działalności o dodatkowe usługi w salonie.

     Kiedy życie z rolnictwa jest nieopła­calne wiele osób szuka alternatywnych dróg na zdobycie pieniędzy. Pani Ewe­lina Rózio, otwierając gabinet kosmetyczny, udowodniła, że marzenia się spełniają nawet wtedy, gdy mieszkamy na wsi.

 

Jadwiga Mielczarek

„Wiadomości Rolnicze”

PODR Szepietowo

(za „AGRO” 2/2020)